I patrząc na wielkiego pryszcza próbującego zdeformować czubek mojego nosa, już całkowicie upodabniając mnie do krogulca jakiegoś, złapałam zestaw masek, próbek i innych peelingów anty-diodowych w celu wybrania czegoś, co zaradzi tej zbliżającej się masakrze.
A ponieważ w głowie błyskał mi wielki neon "problem! problem", nic dziwnego, że mój wybór padł, na relaksującą w takim wypadku frazę: