niedziela, 19 stycznia 2014

KAC? Ale jaki kac? ;) - czyli wpis dla 18+ ;)

Zdecydowałam się!
To jest blog lifestylowy, czyli o różnych dziedzinach życia i wkrótce przeniosę tutaj notki z kuchennego odłamu ;)

A dziś podam Wam moją niezawodną receptę na KACA :D czyli coś, co występuje czasami w życiu dorosłych osobników ;)

Metoda ta była przez nas dopracowywana latami... bo my mało kiedy pijemy ;)
Niemniej przez ten czas dopracowała się na tyle doskonale, że nawet wiedząc, że będziemy spać poza domem, zabieramy ze sobą po prostu składniki na poranny start...
Zawiodła tylko raz w ostatniej dekadzie... kiedy się nie zastosowałam do niemal żadnego punktu, a rano okazało się do tego, że nie ma w miejscu pobudki żadnego ze składników niezbędnych do przyrządzenia "porannego startu"... I nigdy! Nigdy więcej tego błędu nie popełnię! ;) Bo nawet pominięcie części "w dniu imprezy" jednak poranny zestaw wciąż ratuje sytuację.


Zacznijmy od dnia poprzedniego ;)


1. Zjedz porządny obiad przed imprezą, wskazane produkty skrobiowe, a więc ryż i kasze niech poczekają na inny dzień, w końcu za parę godzin zawalimy i dietę, i zdrowy styl życia ;)

2. Podczas "melanżu" przegryzaj to i owo, najlepiej mieszając:
- tłuszcze - na przykład klasyczna sałatka z majonezem
- białka o długim czasie trawienia - to ta deska z serami i wędlinami
- kwasowy zapas witaminy C ;) - i dlatego, w zależności od klimatu i stylu imprezy, na stole powinny być plastry pomarańczy albo ogórki kiszone

3. Nie mieszaj alkoholi! nawet mieszanie tylko miedzy rodzajami wina czy likierami może okazać się zgubne, a wszyscy wiemy, że U-bot [kielonek wódki zatopiony w piwie] i jego pobratyńcy, to tak zwani "samobójcy" ;) . Nawet niewinne "bo i wino i likierek dziś mi wchodzą" to +8 do gwarancji kaca następnego dnia

4. Przewietrz solidnie sypialnię przed spaniem, jeżeli odległość od miejsca zabawy a Twoim domem nie jest liczona w kilometrach, idź piechotą. Dotlenienie przyspieszy spalanie alkoholu. Szczególnie jeżeli jesteś palaczem, bo nikotyna niestety dokłada tak zwanego "kaca papierosowego"

5. Jeżeli masz w domu jakiś produkt termogeniczny - czyli podnoszący temperaturę wewnątrzkomórkową, [popularnie stosowane są one przez osoby pilnujące wagi w celu spalania tłuszczu w komórkach], zjedz / wypij bezpośrednio przed snem :) Ja uwielbiam i stosuję herbatkę Thermojetics z Herbalife, piję ją z miodem i cytryną, na gorąco :) Na pewno nie było zamierzeniem producentów takie zastosowanie, ale działa genialnie, i tak naprawdę ostatnimi czasy głównie po to ją kupuję ;) I jeszcze ważna uwaga: stosuj tylko naturalne produkty. chemiczne spalacze obciążą wątrobę kolejnym składnikiem do oczyszczania, i mogę przynieść efekt wręcz odwrotny.

6. Jeżeli wiesz, że "nagrzeszyłaś", zaaplikuj sobie już wieczorem tabletkę przeciwbólową, jeżeli nie masz przeciwwskazań, najlepiej aspirynę.


Jest jeszcze pewna sprawa, mało estetyczna, ale bardzo istotna dla naszego samopoczucia i pracy organizmu... Wpiszę małą czcionką, by osoby wrażliwe na ludzką fizjologię mogły pominąć czytanie ;)
Opróżnij przewód pokarmowy.
Wieczorem... Alkohol w żołądku podczas spania nie da Ci już więcej miłego "rauszu", a żołądek nim zbędnie obciążony zemści się rano. Po wszystkim wypij meliskę albo chociaż szklankę wody i śpij smacznie :) 
Rano... Mówiąc bez ogródek: KAC-kupa pozwoli pozbyć Ci się reszty toksyn, które siedząc w jelitach trułyby Cię jeszcze długo. Alkohol wchłania się w 80% dopiero w jelitach, plus trafiają tam wszystkie produkty przemiany materii, które też później wracają do naszego krwioobiegu, dopóki się ich nie pozbędziemy

A o poranku:


1. Przy łóżku ustawiamy sobie pierwszą szklankę wody i tabletkę przeciwbólową. Najlepiej paracetamol. Aplikujemy je sobie przy pierwszym przebudzeniu, i próbujemy dospać jeszcze trochę ;)

2."Cebulownica" - ten magiczny posiłek, nie wiem do końca jakim cudem działa, ale działa! :) otrzymany od baaardzo zaprawionego, w ilościach wypijanych na raz, znajomego ;) - Cebulę w paskach lekko szklimy, i na tym robimy wilgotną jajecznicę, tylko lekko osoloną. Cebuli powinno być mniej więcej tyle objętościowo ile jajek, to nasza poranna porcja wit.C w świetnie przyswajalnej formie plus białko na dobry start dla żołądka. Takie śniadanie pozwoli również nie być głodnym przez jakiś czas, gdyby nam się żołądek po niej nie uspokoił ;) mój żołądek po tym posiłku kocha mnie bardzo i odstępuje od dalszego mszczenia się ;) Do tego kromka chleba z... majonezem :) trochę tłuszczu też się przydaje :)

3. Gorrrąca, zwykła czarna herbata, mocna, z białym cukrem [sooorry dieta, słodzik nie działa ;) ], by dostarczyć węglowodanów prostych do przepalenia resztek promili i postawienia na nogi, oraz cytryną w dużej ilości [wit C oczywiście - niezbędna]. W duużej ilości :)

4. Gorący prysznic godzinę później, kiedy już ruszy nam porządnie organizm i zacznie etap "wywalania toksyn wszelkimi drogami". Zmycie ze skóry tego, co nam przez nią wyszło i otwarcie porów na kolejne porcje, czyni cuda :)

5. Wiem, że suszy. Jednak pod żadnym pozorem nie sięgajcie po napoje gazowane. Na moment sprawią, że poczujemy się lepiej, ale przedłużą cały proces odtruwania, a więc i kaca. Woda, ewentualnie herbata, soki... ciepłe zimne - do oporu. Byle bez bąbelków. A kiedy tylko zaczniemy normalnie przyjmować do żołądka różne produkty, lekko doprawiony sok pomidorowy uzupełni nam potas. To bardzo ważne. Zregenerujemy się po tym mega szybko i będziemy gotowi na kontynuację weekendu ;)

Niby dużo tego, dla niektórych może wydawać się to nawet skomplikowane zapewne [yyy?], ale miny wszystkich wokół, kiedy krążysz pomiędzy "zwłokami" radośnie podśpiewując i kipiąc energią, w godzinę, max półtorej, od wstania - bezcenne :D Zwłaszcza, kiedy po otwarciu oczu wyglądałaś tak:



A na koniec: sprawdź, ilogwiazdkowego kaca Ty miewasz! ;)



Cholera Naczelna :)

źródło zdjęć: demotywatory.pl

41 komentarzy:

  1. Haha, świetny post :D Chyba z tym nie mieszaniem alkoholi jest najgorzej ! :P Zaczynasz piwkiem, spokojnie a potem każdy dookoła namawia do złego:D
    Na mnie nic chyba nie działa ! Jedyne co to TQ po której przez cytrynę albo pomarańczę nie mam kaca :D
    A rano zawsze obowiązkowa mocna herbata !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, TQ jest dobra do picia "zdrowego po"... ale ja nie lubię tequili... niestety gustuję w najgorszych: wino i likiery... a jak widzę baileysa albo Sheridans'a... leżę i kwiczę... o więcej ;)

      Usuń
  2. Ooo już wiem, czemu rano głowa boli i "siły" nie mam po zabawie. Nigdy nie stosowałam "dzień przed" :D. A potem się dziwiłam, że z sił opadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, dokładnie. gorzej jak gorzałka spontanicznie nas dopadnie ;)

      Usuń
  3. hahaha oj bywały czasy z mega kacem, póki co trzymam pion, ale nie mów hop :D a rady doskonałe ^^ Szczególnie małym druczkiem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam opory, czy to pisać, ale to naprawdę diabelnie ważny element! ;)

      Usuń
  4. świetny post! muszę wypróbować tą herbatkę Thermojetics z Herbalife:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo... niestety nie jest najtańsza, ale póki co, zamiennika nie znalazłam równie dobrego

      Usuń
  5. jestem tą szczęsliwą osoba, która nigdy nie ma kaca , a piję. Wszystko dzień po jest u mnie na odwrót,np . sobota impreza i wszyscy ledwo żyją w niedzielę a ja mam siły od 6 rano mimo 1,5l na głowę dzień przed. Ale w pon musze odsypiać - czasem to jest problem, bo wszyscy mają niedzielę na leczenie a mnie spanie łamie w dzień po-po. Kaca miałam raz w życiu i pomyślałam, ze się przeziębiłam (jakby chlanie pół dnia była mało istotną przyczyną złego samopoczucia:) , ale każdy się może ten pierszy raz pomylić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojna rozczochrana :D wszystko przed Tobą ;) też kiedyś nie wiedziałam co to kac ;)

      Usuń
    2. a czeeekaj, to Ty pewnie jesteś "termos"? to takie osoby, które tak naprawdę bardzo długo tak naprawdę, mają alkohol w organizmie i dopiero na kolejny dzień zaczynają kaca, tyle, że po takim czasie jest dużo słabszy. uważaj z jeżdżeniem autem "dzień po" ;)

      Usuń
    3. Raczej nie kaca tylko kompletne nie wyspanie- jak poszłam spać po 24 a wstałam przed 6 i jazda do roboty bo nosi to na drugi dzień padam :)

      Usuń
  6. Przydatny post, ale ja na szczęście mam kac zerogwiazdkowy, zero bólów głowy, suszy mnie raz na ruski rok, ogólnie jak się wyśpię, to jestem jak nowo narodzona :) Nawet mieszanie różnych alkoholi mnie nie rusza.
    Za to chętnie sprzedam Twoje rady przyjacielowi, który umiera na drugi dzień strasznie.
    Ale chleba z majonezem chyba bym nie zjadła :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara ;)

      a chleb z majonezem? u nas w domu niemal nie stosujemy masła, zamiast niego - winiary :) ale trzeba przyznać, tylko i wyłącznie ten dekoracyjny, od lat, bo żadnego innego tak nie umiem przełknąć...
      :)

      Usuń
  7. Genialne rady. Na pewno staram się zapamiętać jak najwięcej - na wszelki wypadek ;)
    U mnie, póki co, zazwyczaj jedna gwiazdka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, mam nadzieję, że kiedyś będę mogła spróbować wywołać w tobie realną [na żywo] potrzebę ich zastosowania ;)

      Usuń
    2. A ja mam szczerą nadzieję, że mimo wszystko nie zajdzie taka potrzeba ;)

      Usuń
  8. Rewelacyjna pomoc,szczerze to nie wiedziałam tego wszystkiego a na pewno pewnego dnia,nie dzisiaj ,nie jutro....przydadzą się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś, w końcu... przydaje się taka wiedza niemal każdemu ;)

      Usuń
  9. O, dzięki :) Niby podstawy, a takie pomocne :) Przy kolejnej imprezie będę wiedzieć jak ratować siebie i Lubego, by nie umierać następnego dnia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami właśnie o podstawach i oczywistościach najłatwiej zapominamy ;)

      Usuń
  10. Dzięki kochana, zapisuję tego posta w ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  11. to już wiem dlaczego ostatnio tak dobrze mi się zrobiło po jajecznicy, bo ja z moim lubimy właśnie jajecznice z dużą ilością cebuli :D
    ha - ja, przypadkowy geniusz xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Post idealny na karnawał :D Ja nie mogę się oprzeć jak widzę Malibu <3..
    Aczkolwiek od prawie dwóch lat jestem abstynentką -ciąża, karmienie.. i jakoś mi nie tęskno za wstrętnym kacem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo... znam tylko jedną osobę, która stwierdza, że pije, bo lubi mieć kaca ;)

      Usuń
  13. zgodzę się ze wszystkim, ale smażone nawet na minimalnej ilości tłuszczu, cokolwiek rano, doprowadza mnie do porządnych kłopotów;)
    W ogóle rano nie mogę tłusto i ciężko, a po kacu to już armagedon;) - przetestowane, z tragicznym skutkiem niestety;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie ta jajecznica nie jest absolutnie tłusta :) cebulka jest bardziej podduszona a jajeczka ścięte srednio przez co jedt to lekkie i skuteczne :)

      Usuń
    2. ale smażone, niestety odpada u mnie rano:(

      Usuń
  14. Ja nie mam kaca z jednej prostej przyczyny - nie piję alkoholu. No dobra, sporadycznie zdarzy mi się wypić 3-4 drinki, ale to na prawdę sporadycznie, raz na rok może. Alkohol nie przynosi mi żadnych korzyści, potrafię się bawię równie dobrze bez niego, więc po co marnować następny dzień czy pół na kaca jeśli mogę się go w ogóle wyrzekać? Żeby ze słodyczami było tak łatwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bawie się tak, że ostatnio ludzie w pubie nie chcieli wierzyć, że jestem kierowcą i wyłącznie tonik piję cały wieczór, a nawet tańce na barze były ;)
      ale niestety lubię dobre wino i likiery ;)
      poza domem piję sporadycznie

      Usuń
  15. Super rady, ale raczej nie dla mnie, jeszcze nigdy kaca nie miałam, chociaż wszystko się może zdarzyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno kaca się nigdy nie miewa do.. pierwszego razu ;) a jak już się go złapie, to koniec bajki ;) sprawdzone - potwierdzam :D

      Usuń
  16. To są naprawde mądre rady i skuteczne :) Ja od lat stosuję uproszczoną wersję, ponieważ poznałam na tyle swój organizm że wiem co mam zrobić, żeby było ok i żeby nie musieć rezygnować z imprezy ;) Mianowicie piję tylko to, co lubię, a lubię mocne alkohole, czyli żadne winko czy piwko - whisky lub wóda ;) No i zero mieszania. Jedzenie w trakcie i przed - ważna sprawa. Do tego przed snem z 5 tabletek wit. C i to samo po obudzeniu + bardzo dużo wody niegazowanej. Nigdy nie mam kaca, a piję dużo.

    Nie zastosowalam się do moich świętych zasad niedawno, w trakcie imprezy z okazji moich 30 urodzin... i film mi się urwał przed 21 ;D Ale i tak było super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn nie że "piję dużo" generalnie lub często, tylko jak już postanowię sie napić... :D Kurde bo na jakiegoś alkoholika wyszłam... :D

      Usuń
    2. eeee tam, wszystko jest dla ludzi, alkohol też czasami :)
      osobiście również pijemy na zasadzie "czasami lampka czy dwie wina po kolacji", ale kiedy umawiamy się na picie, to się bawimy na całego :) nieważne, że może ze dwa razy w roku ;) , ale jest! :P w końcu dorosłe jesteśmy, to nam wolno ;)

      Usuń
    3. Święta racja :) Ja mam tak samo :)

      Usuń
  17. Przeczytałam raczej z ciekawości, bo ja z tych co kaca nie miewają (no dobra, raz na jakiś czas mnie troszkę suszy) :P No i współczuję Wam kacującym ;)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało, komentowanie nie gryzie ;) ja też ;)

Bardzo lubię i cenię każde słowo od Was, Wasze komentarze są dla mnie motorkiem napędowym :)

Staram się też odpowiadać na Wasze wpisy, pytania, i odwiedzać moich czytelników.

4cholery@gmail.com

Cholera Naczelna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...