Aułaa.. zanim otworzyłam oczy, poczułam miażdżący ból pleców, głowy, i szczęki, na raz..
A dziś Zlot!!! O f.ck!!! ooo.. $%^**%#!$!!!! To dopiero "dobrze wróżąca" pobudka! I to po trzech godzinach snu... Mogłoby być gorzej niż LadyDaysStart, ciśnieniowa huśtawka i zapalenie okostnej po zabiegu dentystycznym na raz? Nieee,
gorzej już być nie może... no, to o tyle pozytywnie przynajmniej ;)
Zwlokłam się z łóżka i poczłapałam do łazienki. Szybki rzut okiem w lustro... W pierwszym momencie niemal wrzasnęłam... U mnie
w domu straszy strzyga jakaś!
Ale po bliższym zlustrowaniu doszłam do wniosku, że nie widać opuchlizny na policzku, więc dobra nasza... Resztę załatwimy jakimś mocnym pilsem i tapetą... w końcu
od czego się to to w domu trzyma jak nie od takich
awaryjnych sytuacji? ;)
I chociaż pazury pomaluję jakoś wyraziście, to odciągnie to uwagę od twarzy ;) ...
Tylko co tu tak
zimno? W mordkę jeża..
kumulacja jakaś pecha, czy ki diabeł? Za oknem ulewa, i ziąb aż zmusił mnie do ich pozamykania... Dziś? Kiedy ja sobie wymyśliłam dla odmiany sukienkę... I KTÓRA już godzina? Kto mi ukradł cztery godziny z życia???
Powoli zaczęłam dochodzić do wniosku, że
ktoś urok jakiś rzucił, abym na spotkanie nie dotarła..