Z bloga "wrednie kiedy głodne", ale nie mam tu gdzie jestem, innych zdjęć ;)
I dziś Wam pokażę jednego z moich faworytów śniadaniowych ;)
Wkrótce będzie drugi - przeciwność :D
Święta Kanapka
Na początek: dlaczego "święta"? Bo każdy dietetyk i żywieniowiec pochwali ten wybór, w przeciwieństwie do innej mojej faworyty, którą przedstawię Wam innym razem ;)
Jak wszyscy zapewne wiemy, dzień zawsze należy zaczynać od porannej porcji białka, najlepiej z jak najmniejszą ilością węglowodanów szybkospalalnych. W praktyce oznacza to, że śniadanie w formie słodkich płatków na mleku czy kawy z cukrem i mlekiem oraz ciastka, nie jest najlepszym wyborem ;)
Oczywiście, wcale nie twierdzę, że każdego dnia wcinamy świetnie zbilansowane i bogate w błonnik śniadanie, jednak pokażę Wam jedną z moich ulubionych kanapek na zimno, które dają mi poczucie, że coś jednak dla tego swojego zdrowia [i figury] robię... ;)

