piątek, 19 kwietnia 2013

Skołowana jak na chustę, czyli kręcenie wlosów łatwo, szybko i wygodnie :) - Tutorial

- Będziesz królikiem pokazowym! - zaordynowałam do Najmłodszej 
- Na bloga? I zdjęcia mi zrobisz i wstawisz? - no tak, Najmłodsza widząc aparat natychmiast nawiązuje z nim bezczelny flirt. Wdzięczy się, pręży, uśmiecha filuternie.. jest jedną z tych osób, którym naprawdę trudno zrobić kiepskie zdjęcie. Ustawiasz tłum ludzi, pstrykasz i.. musisz poprawiać, bo ten gadał, tamta sie wykrzywiła, ktoś znów wygląda jak wampir przez światłocień... a pośród nich Cholera Najmłodsza. Jakby doklejona z innego obrazka. Robisz zdjęcie znienacka? Masz jedną szansę, by trafić złe ujęcie, bo na pierwszy trzask migawki, natychmiast przybiera minę "jaaa? źle na zdjęciu? chyba żartujesz!". - a co będziesz mi robić?
- Tutorial kręcenia włosów na chustę..
- ooo! loki? tak jak ostatnio Młodej? suuuuper!


I teraz najtrudniejsze: jak przedstawić coś, co jest niesamowicie łatwe tak, by tego nie skomplikować?



Kurcze... pierwszy tutorial powinien zdecydowanie dotyczyć farbowania włosów. Wtedy przy okazji można by ukryć ślady siwizny po tym całym "czy dam radę?" ;)

Nie będę się rozwodzić tu na temat przygotowania włosów do zawijania, ponieważ każda z Was wie najlepiej, na co jej włosy reagują współpracą, a na co strąkami i Przyklapem z Fochem. Ja preferuję zakręcanie na świeżo umyte włosy, nie do końca doschnięte, na całą noc. 
Ponieważ Cholera Najmłodsza to stworzenie bardzo niezorganizowane i musiała jeszcze ogarnąć bałagan w pokoju, jej włosy przeschły nieco za bardzo. Czyli na wiór ;)

Ale zaczynajmy :)


Nie wiem, czy ma to jakieś wielkie znaczenie, ale używam do tej procedury chusty w czaszki, ze śliskiego, sztucznego materiału, która ma około 20 cm szerokości i 180cm długości [ale te czaszki to na pewno najważniejsze w tym wszystkim ;) ]

Na początek oddzielamy średniej grubości kosmyk nad czołem, podkładamy pod spód chustę w połowie i traktujemy całość [2x chusta i 1xwłosy] jak warkocz, tak około 4-5 przełożeń, licząc każdy ruch. To nam zamocuje materiał w porządanym miejscu, i pozwoli targać później całość do woli ;)


Następnie łapiemy obie części chusty razem i pozostałym pasmem włosów owijamy ją dookoła, starając się, by było to owinięcie a nie "skręcenie razem". Pamiętajcie: okrążenia!! a nie skręt, Drogie Kursantki!!

 
Kiedy mamy już początek i pierwsze okrążenie chusty, od tego momentu będzie przez chwilę monotonnie. Robimy drugie okrążenie, tak samo jak pierwsze, po czym dobieramy z wolnych włosów pod miejscem plecenia pasmo, i przekładając górą chusty [w tym samym kierunku co okrążenia!], dodajemy je do tych w dłoni.




Całością złapanych włosów ponownie okrążamy chustę, dwukrotnie, i dokładamy do nich kolejne pasmo z tych nie zebranych. Staramy się, by przedziałki były pionowe, ale nie za staranne ;) Następnie okrążamy złapanymi włosami chustę dwukrotnie, i dokładamy do nich górą pasmo. Następnie okrążamy... nie no, po prostu: ten akapit wykonujemy aż do momentu, jak zabraknie nam włosów nie wplecionych :)

Ponieważ Cholera Jasna twierdzi, że "człek normalny" nie macha tak, wykorzystując palce do chwytów, pokażę jeszcze raz, tak, by było dokładniej widać, jak najwygodniej chwytać włosy, by się nie wyślizgiwały :)


 Podczas całości okrążania+okrążania i dobierania, staramy się, by chusta była napięta i nie skręcała się z włosami, oraz prowadzimy całość blisko głowy, w połowie jej wysokości, dookoła. Możecie też dobierać w dwóch płaszczyznach, czyli raz pasmo spod samej chusty, a drugi raz to, co zostało niżej.


Zakańczamy całość okręcając resztę włosów dookoła chusty, i zawiązując na końcu dwa węzły przeciwstawne, takie jak krawatowe na przykład ;)


 Jeżeli zrobicie to prawidłowo i ciasno, rogal dookoła głowy będzie się całkowicie samodzielnie trzymał na zadanej wysokości. 

I teraz istotny moment. Skręcamy luźny koniec ciasno, wciąż w kierunku okrążania. i w zależności od tego, czy mamy włosy krótsze, wtedy robimy z całości ślimaczka i przypinamy u góry głowy, lub przywiązujemy całość z drugiej strony przeplatając jeden z końców chusty pod  początkiem koka:


a na koniec zakańczamy kokardką ;D i idziemy na przykład spać :)


A o poranku...

Odwijamy po prostu włosy z chusty, oddzielając dobierane pasma w miarę, jak się pojawiają...

 

Roztrzepujemy lekko, w zależności od efektu, który chcemy osiągnąć, u nas głową w dół, do dodania puszystości:


I cieszymy się z radości Królika Doświadczalnego :)



A przy okazji dowiadujemy się, że Cholera Najmłodsza ma niskoporowate włosy ;)

Natomiast następnym razem, mając już wiedzę jak to zmontować dokładnie, robimy to samo na swojej głowie [co spróbuję zrobić już w formie video jeżeli zechcecie ;) ]

Mam nadzieję, że dobrnęłyście do końca, a jeżeli coś będzie nieczytelne, niewidoczne, wymagające dodatkowego uzupełnienia, lub zbędne, z radością powitam wszelkie sugestie i skoryguję, bo to pierwszy tutek, ale mam nadzieję, nie ostatni :)

Cholera Naczelna

artykuł dostępny również na: http://przepis-na-kobiete.pl/Artyku%C5%82y/118/loki-kr-cenie-w-os-w-na-chust-tutorial

62 komentarze:

  1. Świetnie wszystko zobrazowane, nawet ja fryzurowe antytalencie rozumiem :) Właśnie siedzę z mokrym, świeżo umytymi włosami, więc od razu dziś wypróbuję :) A tak na marginesie Twoja modelka ma cudne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) modelka też :)
      Koniecznie, proszę, odwiedź nas i opowiedz o swoich doświadczeniach z kręceniem na chustę :) będę wiedziała, czy coś skorygować w tutku :)

      Usuń
  2. Ach wreszcie się doczekałam tego wytłumaczenia ;) wszystko ładnie i czytelnie.
    Za filmikiem również jestem ;)
    Muszę spróbować na swoich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że czytelne, jasne, i... wyczekane ;)

      Daj znać nam tu o efektach, a ja pomyślę, jak zrobić szybko video o samoczesaniu, chociaż nie jest to skomplikowane, wymyśliłam tę fryzurkę i metodę na swojej głowie, Młodziaki dopiero później pozakręcałam :)

      Usuń
  3. moje włosy są za krótkie na takie cuda :D no i najwazniejsze mniej wiecej tak wygladaja ja u Najmłodszej po chuscie to u mnie normalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no, ze zdjęcia w ivonce za krótkich nie masz, bo wystarczy, długość taka, by się zawinęły na chuście ;) no ale jak masz tak kręcone normalnie... woooow :)
    ale też w takim wypadku z Ch. Jasną będziecie mogły sobie o prostowaniu porozmawiać, bo u nas w domu strasznie jest z tym osamotniona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie prostuje włosów od kilku lat i jej to wybije z głowy :)

      Usuń
    2. już przekazałam jej, że sobie możecie pogadać :D

      Usuń
    3. :D ciocia Aswertyna zrobi porzadek z nią :D

      Usuń
  5. a ja nawet jakbym się już namęczyła z tym zawijaniem to po upływie pół godzinki miałabym już proste :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam podobnie, dlatego sobie czeszę tę fryzurkę rano i rozpuszczam dopiero przed wydarzeniem na które mam ochotę mieć loki ;) bo nawet przy ostrej chemii na włosy, to mam 3 godziny na zaprezentowanie się, a i tak na początku mam "baranka", a na końcu ledwie fale, a nawet proste włosy.
      dwa looki na jednej imprezie! to się nazywa wszechstronność i elastyczność ;D

      Usuń
    2. Niestety mam tak samo...

      Usuń
  6. To zawijanie wygląda na trudne, moje zdolności manualne najpewniej odmówiłyby w takiej sytuacji współpracy, nie mówiąc o włosach, które są sztywne, proste i niepodatne na jakąkolwiek stylizację :D
    Ale loczki wyszły przednie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie jest :) włosami dookoła chusty ;) ale zaznaczałam to tak mocno, bo jak się włosy z chustą skręci, to nie wyjdą takie pierścionki, tylko bardziej skośne loki-fale.

      Usuń
  7. Efekt świetny!
    Ale z wykonaniem miałabym znaczące problemy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli jednak za bardzo skomplikowałam ten opis... :(

      Usuń
  8. dziękuję bardzo:-) młoda żurawia zapuściła i już się drze , ze łep leci myć :-)
    I jeszcze się pyta..."to ta dziewczynka co mówiłaś ze jej też sie włosy nie kręcą jak mi?" "Szukaj chusty"," kręcą się nie widzisz że się kręcą"

    no to sobie dzisiaj pokręcę;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rany to się w minute robi:-)
      zdjęcia chciałam zrobić ale muszę na szybko akumulatory podładować:-)

      Usuń
    2. no widzisz? mówiłam, że to najprostszy i najszybszy sposób świata! :)
      czekamy na jutrzejsze efekty :D

      Usuń
  9. boże, czytam już drugi raz, a chyba nadal nie rozumiem, ale tłumaczę to tym, że bez chusty w czaszki i tak by mi się nie udało ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc, NIE WIEM. ogólnie chyba nie mogę do końca pojąć, chyba początku, ogarniam z tym warkoczem, a potem nie wiem jak to pociągnąć dalej. no pewnie poczekac do filmiku, ale z niecierpliwością, bo wydaje się to być ciekawym sposobem, a ja próbuję wszystkiego, co tylko zakręci choć trochę moje proste włosy. :)

      Usuń
    2. warkocz to tylko parę ruchów na umocowanie, dosłownie 3-4.
      normalnie warkocze mają trzy pasma, tutaj za dwa z nich robią końce chusty.
      a później łapiemy włosy z "warkocza" razem i owijamy wokół chusty :)

      Usuń
  10. Szanowna Cholero Naczelna!
    Ośmielam się stwierdzić, że sama fryzura osiągnięta w wyniku owijania włosów na chuście jest niezwykle twarzowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudnie, że Ci wyszła :) I jak zawijanie? łatwe? Poookaż wyniki! koniecznie! :* [choćby na maila tę twarzowość ;) a 4cholery@gmail.com ]

      pozdrawiam kudłato ;)

      Usuń
  11. jej :D zaznaczam sobie przy tym poście gwiazdkę! muszę to jutro wypróbować! ;D cholernie fajny efekt ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Instrukcja doskonała! A loki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. JejQ, ale piękne loki :) jestem pod wrażeniem, musze tego spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, i znowu skomentowałam z konta prywatnego :D

      Usuń
    2. nie szkodzi ;) muszę zobaczyć kiedyś jak Ci poszło ;)

      Usuń
  14. Cudowny pomysł! :) Mega kreatywność.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pokażę mamie i jak będę miała dłuższe włosy to m i zrobi! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to zapuszczaj zapuszczaj! czekamy z niecierpliwością! :)

      Usuń
  16. Dla mnie to chyba zybt skomplikowane i czekam na filmik :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nic nie zrozumiałam :D
    no ale też chusta w czaszki...hmmm...

    skąd wniosek, że Najmłodsza ma niskoporowate włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. perfekcyjnie gładkie, zjeżdżają z nich gumki rozplatają się warkocze, wszelkie odgięcia od prostego skrajnie, znikają w dwie godziny lub trochę wilgoci.. jak te loki ;) [choć po lekcjach jeszcze nieco ich miała w formie fal]
      ciężki, dobry gatunkowo włos, bardzo błyszczący z natury i bez rozdwajających się końców...
      ale oczywiście mogę się mylić :)

      Usuń
  18. Efekt śliczny. Jednak ja nic nie zrozumiałam. Nie, zrozumiałam, że jestem antytalent do takich plecionek. Sama nie dam rady w życiu. Ale już mam upatrzona modelkę na której włosach będę ćwiczyła. A że to dziewczę grzeczne podda się torturom ciotki bez słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha, bycie ciotką ma swoje wielkie plusy, prawda? ;) trenuj trenuj, jak załapiesz na młodej, to u siebie też szybko dasz radę :*

      Usuń
  19. Efekt niesamowity! Niestety, za nic w świecie nie potrafię sobie wyobrazić, że sama dam radę tak zapleść wlosy... no way. Chyba, że TŻ namówię do pomocy, ale również kiepsko to widzę (nie ma talentu w kwestiach włosowych za bardzo :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhaha, dasz radę, spróbuj! to kwestia wprawy :) również w uczeniu TŻ :P

      Usuń
    2. No tak, pewnie tak samo jak ze wszystkim ;) Ale mimo iż pracuję łapami (jakkolwiek by to nie brzmiało :D), poza robotą nie mam talentu manualnego do niczego, wystarczy wspomnieć o moich makijażach czy malowaniu pazurów. Cała nadzieja w TŻ :D No i na szczęście mam chustkę w czaszki!

      Usuń
  20. Czy mogę użyć chusty w gwiazdki? Czy wtedy nie wyjdzie? :D
    A tak poważnie - efekt jest cudowny i na pewno wypróbuję ten sposób. Mógłby być dla mnie alternatywą stylizacji, budziłabym się z pięknymi lokami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, no nie wiem, nie wiem, czy wyjdzie ;)
      ale bardzo się ucieszę, jak podeślesz efekty :)

      Usuń
  21. Fantastycznie Ci to wyszło ! Jednak próbowałam i niestety nie jest to takie proste hehe :) ale trening czyni mistrza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, chęci, trochę treningu, i fryzurka w pięć minut gotowa :)

      Usuń
  22. Loki idealne!Szkoda, że moje włosy nijak się nie dają takimi sprytnymi metodami kręcić - końcówki zmieniają się w paskudnego dredo-filca. Pewnie coś robię nie tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje też nie lubią lokówek. może nie palą się od razu, ale też prostują w mig.. ;)

      Usuń
  23. Czemu mam 2 lewe rece??? Świetny sposób

    OdpowiedzUsuń
  24. Po kilku testach oświadczam, że w przypadku użycia chustki w kwiaty robią się bardzo luźne fale;)
    Nobel Ci się za to Cholero należy. Spełniłaś moje marzenie - mieć loki przez całą godzinę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapisane - chusta w kwiaty w celu uzyskania fal a nie loków :D
      czekamy na kolejne meldunki co do wzorów i efektów :)

      Usuń
    2. Po chuście w rybki wyszły prawdziwe loki, które wytrzymały DWIE GODZINY Z OKŁADEM na moich upartych włosach. W planach mam jeszcze testy niebieskiej chusty bez wzorów.

      Usuń
  25. Cholera Cholero, muszę przeczytać to jeszcze kilka razy bo nie rozumiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam, zrobiłam :D tylko nie ogarniam jak to dobrze zakończyć, bo coś się rozwala :C

      Usuń
    2. Musisz skręcać nadal prostopadle do chusty, a następnie koniec nią obwiązać i skręcić całość w tym samym kierunku, w którym owijaliśmy włosy. ciasno dosyć i końce chusty też.
      Wtedy jak przeciągniesz jeden koniec pod początkiem wieńca, to skręcenie utrzyma resztę ciasno przy głowie :)

      Usuń
  26. Ciekawe kręcenie! :) ale sama chyba bym sobie nie poradziła...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gwarantuję, że to tylko tak skomplikowanie wygląda w opisie, a jak się spróbuje, to po paru próbach wychodzi perfekcyjnie ;)

      Usuń
  27. Niby to trudne nie jest, ale boję się, że tak się poplączę, że później będę musiała użyć nożyczek :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało, komentowanie nie gryzie ;) ja też ;)

Bardzo lubię i cenię każde słowo od Was, Wasze komentarze są dla mnie motorkiem napędowym :)

Staram się też odpowiadać na Wasze wpisy, pytania, i odwiedzać moich czytelników.

4cholery@gmail.com

Cholera Naczelna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...