piątek, 22 sierpnia 2014

Biblijna zagłada? ;) - anegdotka

Zadzwonił dzwonek do drzwi.
- czekasz na jakieś przesyłki?
- nie - oświadczyłam i poszłam sprawdzić, kto to. Oczywiście, jak na mańka przystało, Api na dźwięk dzwonka przygnała z góry, aby też sprawdzić, kogo nam wiatr pod drzwi przyniósł. A ponieważ nasza nowa kota zasmakowała ostatnio w zabawach na podwórku, i nie przegapi żadnej okazji, coby tam uciec, staramy się, żeby nie było jej w sieni, kiedy otwieramy drzwi. Tym razem się nie udało, więc próbując ją wydobyć spod komody prychnęłam:
- Apokalipsa! do cholery! chodź tu!
W tym momencie usłyszałam za drzwiami śmiech. Olałam więc kota zastawiając nogą szparę w drzwiach otworzyłam, a tam, ubrechtani po pachy... świadkowie jehowy ;)

No tak, my swoją Apokalipsę już mamy, to do tej biblijnej "wprawka" non stop ;)





Wasza uśmiana Cholera Naczelna

42 komentarze:

  1. Jakaż ona jest rozkosznie słodka... <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre :)) Może akurat o apokalipsie chcieli rozmawiać :) Normalnie przywołałaś sobie temat do rozmowy :)) Swoją drogą nie wiem jak to u Jehowy jest. Biblia podobna, jednak nie wszystko tak jak u nas ponoć. :)) Chyba mają inny pogląd na Koniec i Zmartwychwstanie . A kicia boska :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy chcieli rozmawiać, ale na pewno jak teraz zaczną temat Apokalipsy, to zagadam ich anegdotkami na temat tejże ;)

      Usuń
  3. hehehe :D Świetna opowieść :D Kici śliczna i jaka fotogeniczna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kicia taka fajna, że nic tylko ją tulić.
    pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcieli dalej z Tobą rozmawiać?:-) Do mnie kiedyś też często zaglądali, ale moja mama wzięła się na sposób, żeby ich zniechęcić...Otóż kiedyś ich ZAGADAŁA :D Zadawała pierdyliad pytań, opowiadała dużo róznych historii i anegdotek (z wykształcenia jest historykiem) i dali spokój :D A jak wychodzili to miny mieli naprawdę nietęgie :D

    Pozdrawiam, Bogna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie skończyło się na tym, że popytali o powód takiego imienia dla zwierzaka, wręczyli mi ulotkę o swojej stronie internetowej i poszli :)
      a mamę podziwiam, bo ja się nie mogę ich skutecznie pozbyć. zresztą za każdym razem przychodzą inni..

      Usuń
  6. Lubię takie włochate koty ;P nawet na zdjęciach widać, że by było do czego się przytulić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pełni futra podobno możemy spodziewać się dopiero na przyszłą zimę, ale faktycznie, jest puchata, miziata i tuli się ją jak z reklamy płynu do płukania tkanin ;)

      Usuń
  7. Ciekawe imię jak dla kota, a historia poprawiła mi dzisiaj humor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. imię wynikło z charakteru ;)
      nawet wczoraj wpadły znajome z chartem, takim sporawym nawet, i wieczór nam schodził na obserwacji, kiedy Apokalipsa urządzi mu prywatną apokalipsę, bo cały czas próbowała go dopaść ;)

      Usuń
  8. Piękna kicia , ja od kilku dni mam takiego małego rozrabiakę w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :D no i powaliłaś ich zanim zdążyli jeszcze buzie otworzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahahahhaha dobry numer! :D Moja kota też tylko patrzy żeby czmychnąć na dwór. Śliczna koteczka, pewnie masz z nią wesoło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasza będzie docelowo wychodzić, ale jeszcze jest za młoda, za głupia i nie zaczipowana, to nie pozwalamy ;)

      Usuń
  11. Do nas Jehowi już prawie nie przychodzą. Jak mieszkałam w rodzinnym domu, to potrafili być koszmarnie upierdliwi. Prawie się dałam przez nich namówić na spotkania, dzięki mojej mamie nie poszłam na żadne. Nie mam nic do ludzi, ale nie chcę należeć do takiej sekty. Z biegiem czasu za bardzo wchodziłam z nimi w dyskusję. Teraz tylko zdecydowanie odmawiam otrzymywania czegokolwiek. Już się nacięłam. A kot jest przepiękny. Ja nie mogę mieć... alergie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kicia śliczna. Moje pociechy namawiają mnie na kotka...ale to jak na razie odległy temat... Przed chwilką otworzyłam drzwi Jehowym dali mi jakąś ulotkę i poszli... Siadam do komputera i czytam twojego posta... Uśmiałam się...Fajna historia. Może więcej Cię nie odwiedzą... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przesłodka ta Twoja Apokalipsa, taka może nadejść w każdej chwili :) Mnie świadkowie nie odwiedzają, załatwiłam ich jednym wyrazem :) Otwieram drzwi a oni do mnie z pytaniem: "czy chce pani poznać Jezusa", ja na to krótko i na temat : "znam" i tak ich moja odpowiedź zaskoczyła, że bez słowa odeszli, od tego dnia mam spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny kocio <3 a ja tych delikwentów doprawiam krótkim stwierdzeniem, że jeżeli dana religia jest tak dobra nie trzeba do niej nikogo przekonywać i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hah, u mnie w pracy by się zaśmiali ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Super ! Już wiem jaki będzie kolejny mój zakup ! :)

    Dałam drugie życie mojemu blogowi, nowy wygląd i recenzje. W wolnej chwili zapraszam ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna kicia :) aż by się chciało potarmosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. śmieszna opowieść :) szkoda, że nowości na stronie brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny Blog Ciekawy ;) W wolnej chwili zapraszam do siebie :) Na rozdanie ;) Może się uda :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Kot prze cudny a opowieść rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mamo, jesli to slyszysz-chce kota! :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Kotek słodki! ;) Czekamy na kolejne wpisy ;)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało, komentowanie nie gryzie ;) ja też ;)

Bardzo lubię i cenię każde słowo od Was, Wasze komentarze są dla mnie motorkiem napędowym :)

Staram się też odpowiadać na Wasze wpisy, pytania, i odwiedzać moich czytelników.

4cholery@gmail.com

Cholera Naczelna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...