Jak niektórzy wiedzą, mamy obecnie taki okres, że potrzeba nam jej będzie baaardzo wiele w najbliższych
miesiącach [nie będę się w to wgłębiać]
A ja jakiś czas temu wygrałam baaardzo zielone Vibo z serii blogerskiej, od Blanki.
Stał pośrodku "piątki" do wygrania, i właśnie od sprawił, że zapisałam się na to rozdanie...
Gel Like Bernadetta - Wibo 3
Lakierek ma "formułę imitującą lakier żelowy" i bajeczną barwę.
Tak. Zdecydowanie dzisiaj potrzebuję czegoś dokładnie takiego :) Energetycznego! :)
Przywitajcie więc wiosnę! :D
OPAKOWANIE:
fotki by Cholera Jasna :D |
Pędzelek jest bardzo fajny pod tę formę - sprężysty, dosyć długi, i choć wąski - dobrze się rozkłada, rozprowadzając emalię po płytce. Uchwyt dosyć dobrze pozwala operować całością, ale nie można go postawić na czubku, kiedy potrzebujemy go odłożyć na moment.
8,5ml za 4 do 5zł, to całkiem fajnie za przyzwoitą cenę :)
ORGANOLEPTYCZNIE:
Zapachowo, jak to lakier, nie zapodaje kwiatkami ;) ale zabija tylko po otwarciu buteleczki ;)
Później już możemy bawić się spokojnie dosyć płynną emalią, która pomalowana jedną warstwą załamuje, ale już drugą, robi z paznokci bajeczne cukiereczki :)
Nie do końca wiem o co chodzi z tą formułą żelową...wygląda, rozprowadza się i zastyga jak większość innych.
Dobrze zachowuje się przy krawędziach, nie spływa na boki ani nie rozlewa się poza wyznaczony kontur, ale jednocześnie druga warstwa wyrównuje się bez problemów :)
DZIAŁANIE:
Problemy za to napotkamy licząc na to, że wyjdziemy z domu niedługo po pomalowaniu łapek tudzież
stópek.. Zastyga dłuuuuugo, wysycha dłuuuuugo, ale ponieważ wygląda jak gotowy do życia i test języka przechodzi tak samo, bardzo łatwo sobie zrobić niegustowne ślady i szramy, a co za tym idzie, być zmuszoną do poprawienia całości.
A szkoda... bo pazurki wyglądają w nim przecudnie, i aż mam ochotę odkopać akryle, i machnąć na tym cudnie "skitelsowym" tle jakies róże czy inne łączki ;)
Z trwałością niestety też mu na bakier :( elastyczna formuła schodzi z pazurków modelowo, a po gorącej kąpieli i przy odrobinie cierpliwości, można zdjąć nawet cały na raz z płytki ;) łapie w miarę dobrze tylko na płytkę po zmatowieniu, a jak wiemy, tego nasze paznokietki nie pochwalają :P
Dobrze chociaż, że nie barwi.
W całokształcie jest śliczny, klimatyczny, ale perfekcyjnie nadaje się tylko na spodnią stronę płytki... ale spokojnie, jeszcze Wam pokażę, jak się potrafi tam sprawdzić! ;)
Bo pamiętacie? We wszystkim można znaleźć dobre strony i zastosowania... wystarczy chcieć ;) :P
A ten kolor... ah! ten kolor!!
zbyt piękny, by bezcześcić go zdjęciami innymi niż w słońcu, dlatego zdjęcia na pewno jeszcze uzupełnię...
UZUPEŁNIENIE:
A w cieniu nabiera całkiem cukiereczkowego wyglądu ;)
Ale jedno jest pewne. Przed Bożym Narodzeniem będę musiala uzbroić się w cierpliwość, bo ta zieleń i moja szybkoschnąca Czerwień Sally Hansen, komponują się perfekcyjnie na tę okazję :D:D:D
Cholera Naczelna
Na paziurach pokaż, na paziurach!
OdpowiedzUsuńCholero Ty, TY taka piękna jesteś!
Ziaraz, ziaraz będzie :*
Usuń[jak tylko mi ten rumieniec zejdzie, bo inaczej to będzie wyglądać w zestawie bardzo... bożonarodzeniowo ;)]
Czekam na zdjęcia :) Musi cudownie wyglądać :)
OdpowiedzUsuńOj nie lubię jak lakiery długo schną, to nie na moje nerwy :D
mam tak samo :/
Usuńale wygląda tak, że... eh... ;)
Jak cudownie wygląda *-*
UsuńNo i uwielbiam Twoje pazurki <3
Ciekawa jestem jak wygląda na pazurkach, chociaż przyznam się, że jakoś nie poprzepadam u siebie za zielenią na paznokciach, jakiś taki dziwny kolor skóry rąk mi podbija.
OdpowiedzUsuńpamiętaj, ze zieleń zieleni nierówna ;*
UsuńJa nie jestem przekonana do zielonych lakierów, żadnego jeszcze nie miałam
OdpowiedzUsuńa ja - tak intensywnego ;) ale do odważnych świat należy :D
UsuńMam ten sam odcień i jest absolutnie piękny. W buteleczce mnie nie przekonał, bo nie przepadam za zielenią. Ale na paznokciach wygląda pięknie. Szkoda, że tak masakrycznie długo schnie. U mnie trwało 1,5 godziny zanim był całkiem zastygły. Masakra jakaś. Ale i tak czasem go będę używała, bo kolor... magia :) Ps. śliczne zdjęcie, to z kroplą :)
OdpowiedzUsuńprawda? jak typowa baba, piękna barwa, ale żeby zabłysła pełnym urokiem trzeba duuuużo czasu :D
Usuńa FOTKA AUTORSTWA JASNEJ!!! :D
faktycznie lakier kolorek cudo, ale z wysychaniem i czekaniem to już bym nerwowo nie wytrzymała;))
OdpowiedzUsuńdlatego jestem na etapie poszukiwań Przyspieszacza Schnięcia w wersji Extreem Fast ;)
UsuńMam podobny kolor lakieru, ale z Miss Sporty i przynajmniej zasycha dość szybko :). Wczoraj w ramach Akcji Maliny też po jednym paznokciu nim pomalowałam...reszta na czerwono- jak truskawki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Ewa
www.la-garderobe.pl
no to "Malinowe Lato" w najlepszym smaku i na czasie! :D
UsuńNo to czekam na zdjęcia na pazurkach bo w buteleczce to on piękny:)
OdpowiedzUsuńno to miłego oglądania :*
Usuńzielony lakier jest śliczny ale pękających lakierów nie lubię.
OdpowiedzUsuńJa też, ale dziabnęłam go, i musiałam na szybko coś malnąć, żeby zamaskować, a nie miałam czasu na decor ;D
OdpowiedzUsuńFotki na pazurkach już są :D
OdpowiedzUsuńCholera! jakie Ty masz cudme pazury ! (tfu tfu, żeby się nie połamały) a kolor boski!
OdpowiedzUsuńtfu tfu, tfu tfu ;)
Usuńa kolorek dziś robił furorę w Castoramie, jak wybierałam taśmy i kołki :D panowie mieli dziwne oczy, a nawet nie byłyśmy na obcasach ani nic w ten deseń ;)
chociaż z drugiej strony, oni to często tam się gapią.. tylko dziś na moje łapki dla odmiany ;)
nie znosze tych pekajacych lakierów :D
OdpowiedzUsuńa lakier mam i dzis go kamie wysyłam bo bardzo chciała :D
ja też :D no ale mam i był to najszybszy sposób pokrycia uszkodzenia, to wykorzystałam, żeby szybciej schodził ;)
Usuńooo, Kama, czekam na opinię! :)
nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że ta zieleń jest sraczkowata ;D
OdpowiedzUsuńmoże ustawienia monitora ;) Twoje, lub moje ;) [chociaż przy zdjęciach nic nie majstrowałam poza podcinaniem i cieniowaniem krawędzi, a wyglądał jak na żywo...
Usuńkojarzysz zieleń ze skitelsów? to taka właśnie ona jest ;)
Szkoda, że mam podobny w swej kolekcji, bo może bym się skusiła chociaż nie lubię wolno schnących lakierów, bo malowanie kończy się zmywaniem i fochem na lakier.
OdpowiedzUsuńA po za tym nominuję blog do Liebster Blog Award, szczegóły u mnie:
http://wisniowe-zapiski.blogspot.com/2013/06/pytania-odpowiedzi-nominacje.html
to dlaczego szkoda? :) może Twój szybciej schnie :)
Usuńpiekny kolor szukalam ostatnio takiego wlasnie.
OdpowiedzUsuńkolor faktycznie cudny, ale ponoć inne marki też go mają i to w lepiej schnącej formie ;)
UsuńPo pierwsze gratuluję tak pięknych i długich pazurków, po drugie kolor ciekawy i ładnie wygląda na swatchu w butelce jakoś ie przyciąga a po trzecie uwielbiam lakiery Wibo z tej serii :P
OdpowiedzUsuńwygląd na paznokciach jest faktycznie nagrodą za cierpliwość przy schnięciu ;)
UsuńAż sprawdziłam czy też i mi się on trafił ;) I co ?
OdpowiedzUsuńMAM GO ! :D Oj będzie malowanie ,będzie :D
no to trzymam kciuki za Twoją cierpliwość :D
Usuńno to trzeba brać się za testowanie, a cierpliwość jest przydatna :)
OdpowiedzUsuńpowodzenia :)
UsuńZazwyczaj maluję pazury na ostatnią chwilę, więc długoschnące lakiery odpadają... Słyszałam sporo głosów, że ta blogerska seria Wibo jest dość ciężka w obsłudze tak ogólnie. No ale kolory ciekawe :)
OdpowiedzUsuńdlatego moja główna kategoria podziału w szufladkach z lakierami to "łap i leć" oraz "wymaga uziemienia" ;) blogerskie Wibo faktycznie należy w większości do tych drugich ;)
UsuńLakier jest prześliczny! Masz piękne i długie paznokcie :)
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
UsuńKolor ładny. A Twoje pazurki cudowne!
OdpowiedzUsuń