niedziela, 7 lipca 2013

Wróciłyśmy :)

Wróciłyśmy :)
Wybaczcie przerwę, okazało się, że mój komputer nie godził się na współpracę z komórką, a obiecywany net na polu nie działał...
Dziś nie wiem, czy dam radę coś opublikować, ponieważ wróciłyśmy przed północą, a później pół nocy spędziłyśmy z Władczynią Wszystkich Choler w klinice, gdzie nam wet chciał uśpić [nie pozwoliłyśmy], ale co się naryczałyśmy to nasze :(
Dochodzimy powoli do siebie, testy mamy nowe i bardzo ciekawe, wieści też, czekajcie więc cierpliwie :*

19 komentarzy:

  1. Nareszcie w domu :* Trzymamy kciuki razem z moją Micią, żeby Władczyni wyszła z tego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie :)
      Dziękujemy za trzymanie kciuków, głaski dla Mici :*

      Usuń
  2. Witamy po powrocie :*
    Władczyni życzę dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy za powitania :*
      życzenia dla Władczyni przekażemy

      Usuń
  3. Uff, już się bałam, że zniknęłaś na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ skąd! złego licho nie bierze, tylko mu czasami neta odcina ;)

      Usuń
  4. Witajcie :) Trzymam kciuki za powrót do zdrowia Władczyni.

    OdpowiedzUsuń
  5. nareszcie się odzywasz
    pisz szybko co z Władczynią, bo zaniepokoiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Małgosiu :*
      o Władczyni napiszę wieczorkiem, kiedy wrócimy od weta, który ponoć potrafi uratować niemal każdego zwierzaka...
      póki co padły hasła "guz w pęcherzu", "operacja", "męczenie się" "stara", "uśpienie"...
      ale nie zgodziłyśmy się na operację z samego rana ani na uśpienie.
      póki co, Władczyni doszła do siebie po kroplówce i baterii zastrzyków na tyle, że chodzi i wcina wszystko co się da jak mały odkurzacz, pije, i nie odstępuje od nas ani na krok [dosłownie]

      tyle kociej miłości to chyba jeszcze nie było nam nigdy od niej dane i pokazywane, zaczynam się czuć aż dziwnie mając kotę bez przerwy zaglądającą mi w oczy ;)

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że Władczyni wróci do zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno zrobimy wszystko co w naszej mocy, by tak było :)

      Usuń
  7. Welcome home :) Biedna Władczyni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. welcome :)
      cóż, na pewno nie poddamy sie bez walki

      Usuń
  8. Będzie dobrze, jesteśmy z Tobą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. P.S przyszedł mój pasek jedwabny czy jak on się zwie :P trochę późno bo paznokcie straciłam ale schowałam :-P

    OdpowiedzUsuń

Śmiało, komentowanie nie gryzie ;) ja też ;)

Bardzo lubię i cenię każde słowo od Was, Wasze komentarze są dla mnie motorkiem napędowym :)

Staram się też odpowiadać na Wasze wpisy, pytania, i odwiedzać moich czytelników.

4cholery@gmail.com

Cholera Naczelna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...