czwartek, 7 marca 2013

Blogi kosmetyczne...

Blogi kosmetyczne są najczęściej prowadzone przez dziewczyny w wieku 22-25 lat, które otrzymując krem anti-age czy 30+, piszą: "dałam mamie, ona lepiej oceni"[no fakt, ale..!].


  Świecą na swoich blogach oczkami, pod którymi i bez pielęgnacji nie ma prawa jeszcze nic się zapadać czy marszczyć  i lamentują "nie widzę różnicy po tym kremie", "mam sińce i worki pod oczami po sesji, żelik na to nie pomaga", "puder nie roluje mi się w zmarszczkach"... JAKICH kurcza ZMARSZCZKACH??
  Dbają o włosy olejami, naturalnymi płukankami i wcierkami, chełpiąc się, że "od dwóch lat bez farbowania"... pogawędzimy za parę lat, dzieci i stresów, czy farby będą nadal takie "be", kiedy pierwsze próbki srebra zaczną pojawiać im się nie tylko w postaci biżuterii. Do tego czas zmienia kolor i kondycję włosów nie tylko z powodów zaniedbania.
  Ujędrniają ciała i walczą z rozstępami i cellulitem, plus czasami z paroma kilogramami z romantycznych kolacji... Ja mam szeroki "pas orderów macierzyństwa" sprzed lat, mój brzuch, nawet jak go wytrenuję, obleczony jest skórą, której lekkie nawilżenie nie napnie bynajmniej, a do walki z cellulitem na siłowni brak mi czasu i energii pomiędzy pracą, gotowaniem obiadów i problemami dorastających dzieci, więc kosmetyki nawet trochę poprawiające ten stan kocham i wklepuję namiętnie ;)
  Usta. Mmmm, jak pięknie prezentują się błyszczyki na tych pełnych wargach o ostrych konturach. Ja nie mam takich nawet po szmince "puchnącej", ot wiek, a ząbki? Pasta wybielająca z bieli absolutnej na biel absolutną :) Zazdroszczę, wcale tego nie kryję :)
  Wiedzę mają na poziomie doktoratu z chemii, i dbają o siebie poświęcając na to mnóstwo czasu, nie mają nałogów, za to świetne nawyki żywieniowe, wolę i energię do tego wszystkiego :) Korzystam z ich doświadczeń bardzo chętnie, ale są dla mnie mało adekwatne, bo nie kryję, ale miałam dużą nadwagę, palę, piję tony herbaty, i nie biegam, bo życie jest dla mnie za krótkie na takie wyrzeczenia ;)

No ale jak ja, tudzież reszta Choler [no, poza tą, co to dopiero dobiega trzydziestki] mamy się tam odnaleźć i identyfikować z efektami kosmetyków? ;) Młodsze Cholery z kolei JESZCZE nie mają tam czego szukać..

Dlatego tutaj będziemy publikować własne opinie na temat kosmetyków.
Z punktu widzenia tych powyżej i poniżej średniej blogowej wieku ;)
Oczami i skórami tych co "jeszcze nie" i tych co "już nie". Nie zrobią sobie bajecznie kolorowego makijażu z brokatem, nie zaczną wyglądać świetnie robiąc dwie kropki korektorem na przypadkowej niedoskonałości cery, nie mają czasu na codzienne poświęcanie urodzie nawet "tylko godzinki w łazience" :)

Cholera Naczelna

obrazek z www.demotywatory.pl

16 komentarzy:

  1. Jezu dlaczego nie ma tu przycisku LUBIĘ TO??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nie umiem go wstawić :( a to podobno trzeba w kod wpiąć...

      Usuń
    2. Domagam się LUBIĘ TO jeśli chodzi o treść tego co napisałaś :) tak by wyrazić swoją akceptację :))

      Usuń
    3. PAni domu, ależ ja bardzo chętnie :) obiecuję, że postaram się zamontować taki przycisk, i natychmiast dam Ci znać, kiedy misja zakończy się powodzeniem :*

      Usuń
  2. Droga Pani Domu, "lajka" na pojedyncze notki wciąż nie umiem zainstalować, ale mamy na takie teraz "serducha" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha ... dobre ! dobre ! Masz rację - dają testować kosmetyki dziewczyna które mają po 15,16 lat - gzie jeśli nie ma trądziku - skóra jest niemal idealna ... a pół postu to jeden wielki lament .... bo nie pomogło !!!

    Jesteś niesamowita - lepiej bym tego nie powiedziała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to budujące, kiedy dobrze ubierze się, również czyjeś, myśli w słowa :)

      Usuń
  4. Jezu... Bosko napisane:-) kobieto, jesteś super:-) lepiej nie mogłaś tego ująć, będę tu zaglądać! pozdrawiam i trzymaj taki poziom:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D super, udzielaj się częściej :) tylko podpisuj się prosze czymś pod komentarzem, bym wiedziała, ze Ty to Ty ;)

      Usuń
  5. Cholerna niedziela. Siedzę głodna, bo znów się odchudzam, facet jeden wpadł mi w oko i niniejszym mnie zaślepiło, ogłuszyło, w sensie chyba postradałam zmysły zdrowe, bo doskonale wiem, że g...o z tego będzie, z facetami do czynienia co nieco się miało i dam sobie coś tam uciąć, że ten też nie jest wiele warty. Jestem obrażona na własną głupotę i odchudzam się sobie na złość. W planach białko jajka. Na twardo. Chwilę po trzydziestce. Wielkie plany, miałam nawet włosy zakręcić, ale dziś nie cierpię, jak omdlewają mi ręce. Ćwiczenia wychodzą mi bokiem. Jest mi gorąco. Siedzę w dresie, wściekam się, wszystko bezproduktywnie oczywiście. I nagle trafiam tu, gdzie nie kłuje mnie w oczy alabastrowa cera lalki z pokolenia gimnazjum, z obsesją na punkcie jedynego słusznego, bo własnego, trybu życia. I znaków przestankowych używasz! Kobieto! Jesteś wspaniała i ja Cię uwielbiam!
    A teraz wybacz mi, że nad postem nie pojawił się nick. Tą epistołę napisałam na telefonie i zabrakło mi inwencji na kombinowanie, jak by tu to wtrynić.
    Prophanee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prophanee - a ja uwielbiam Twój nick :D
      i wiesz co... widzę, że mamy wiele wspólnego, również w tym, czego szukamy ;)
      pozdrawiam, i wybacz takie opóźnienie w odpowiedzi ;)

      Usuń
  6. No niestety zaliczam się do grona typowych blogerek pod względem wieku, ale absolutnie zgadzam się z tym co napisałaś. Moje ciało też nie jest idealne, ponieważ dwie ciąże mam już prawie za sobą, rozstępy na brzuchu paskudne, biust (mimo, że prawie nie karmiłam) też zmienił się diametralnie, włosy najpierw wypadały garściami, a teraz są sianowate i nijakiego koloru. Twarz tłusta w kierunku trądzikowej, tylko te usta jeszcze ładny obrys mają i zmarszczek nie zakodowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem z kategorii jeszcze nie. Dwa miesiące temu dowiedziałam się jak wygląda pryszcz na mojej twarzy, a teraz zrobiło się ich duuuużo, więc dopiero odkrywam takie rzeczy jak korektor, kremy, specjalne myjadła, itd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpisuję się obiema ręcyma ;). Wiek 35+, trzykrotna "przygoda" z tyciem owocującym trzema dorodnymi synami, późniejsze roczne dojenie (ostatnie skończyłam rok temu), co zrujnowało mój brzuch i biusty, twarz z tłustej nagle zrobiła się sucha jak pieprz, włosy jednakowoż. Z racji urlopu zażywając relaksacji i motywacji do zrobienia czegoś z własną formą, latam po blogach zamiast między blokami. Dobrze, że trafiłam do Was, a zwłaszcza na ten wpis, od razu mi lepiej :) Idę wklepać balsam ujędrniający w moje celulity, parzę kawuchę i czytam dalej szukając natchnienia jak poprawić mój wizerunek i nastrój.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam chyba wole od recenzji na blogach fora lub KWC na wizażu. Tam ma się większy przekrój wiekowy.

    OdpowiedzUsuń
  10. niezła fotka do wpisu :-)))
    trochę jak ja w sobotę..

    OdpowiedzUsuń

Śmiało, komentowanie nie gryzie ;) ja też ;)

Bardzo lubię i cenię każde słowo od Was, Wasze komentarze są dla mnie motorkiem napędowym :)

Staram się też odpowiadać na Wasze wpisy, pytania, i odwiedzać moich czytelników.

4cholery@gmail.com

Cholera Naczelna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...