piątek, 2 sierpnia 2013

Coffe Ice Cube - czyli coffeinka na upały w parę sekund ;)

Nie daję rady...

Ta pogoda dobija mnie na tyle skutecznie, że praca leży odłogiem a ja próbuję zmobilizować się do czegoś więcej niż zdychanie, czy zrobienie sobie małego spa i mrożonej kawy... Też tak macie w takie upały?

     Jeżeli tak, to może przypadnie Wam do gustu niezawodny sposób, na zrobienie mrożonej kawy w minutkę, do tego nie tylko nie tracącej smaku z upływem czasu, jak to ma miejsce przy rozpuszczaniu się kostek lodu w klasycznej, ale wręcz odwrotnie.. z każdą chwilą bardziej esencjonalnej, i bez wysiłku robionej dokładnie wtedy, kiedy macie ochotę, i dokładnie w takiej ilości jak potrzebujecie! :)

Osobiście mój problem  z taką kawą tkwi w tym, że pijam napoje kofeinowe sporadycznie i w upały jestem leniem skrajnym.
Na samą myśl, że mam iść do kuchni, przefiltrowywać wodę, gotować, robić kawę, studzić, i dopiero wrzucać lód, którego w takich momentach najczęściej w zamrażalniku brak - odechciewa mi się ;)

Dlatego, przy okazji przygotowywania sobie kawowego peelingu i serum antycellulitowego, parzę po prostu wielki dzbanek kawy, po ostudzeniu wlewam w woreczki do lodu, i zamrażam :)
Coś jak Lemon Ice Cube, o których już miałyście okazję czytać, tylko w tym wypadku są to Coffe Ice Cube :P


Kiedy mam ochotę na zimną, pyszną 'latte', po prostu nurkuję do zamrażalnika, wrzucam kilka kostek do mleka, dodaję dwa słodziki albo brązowy cukier, rurkę i już! :)
Oczywiście w ramach upałowego uzupełniania cukru dla energii, możemy wszystko udekorować bitą śmietaną i płatkami czekolady, co też dziś uczyniłam..

Taka kawa dłuugo pozostaje zimna, kostki rozpuszczają się powoli, a z każdym kolejnym łykiem, smak z mlecznego, staje się coraz bardziej kawowy.
Uwielbiam! :)




A ponieważ pan z BeautyFace przysłał maila z informacją, by blogerki, które dostały płatki pod oczy z opóźnieniem, opublikowały recenzję w późniejszym terminie, więc mimo, że już wczoraj pacnęłam je sobie pod oczy i wiem już co i jak, pokażę Wam efekty nie dziś, a w dniach najbliższych ;)


AWy? Pijacie kawę nałogowo, czy sporadycznie?
W jakiej wersji jest Wasza ulubiona? :) 

Pozdrawiam z nieklimatyzowanego wnętrza, znad sterty niezrobionej pracy, ale popijająca pyszną, lodowatą, naturalną Ice-coffe Home Made... [może po niej wróci mi energia, i jak torpeda zabiorę się do obowiązków ;) ]

Cholera Naczelna

33 komentarze:

  1. Przez przypadek trafiłam dzisiaj na FB na przepis na koktajl mleczny z kostkami mrożonej kawy..I byłam ciekawa czy to w ogóle wypali..
    A Ty mi tu przychodzisz z konkretem :)
    Zaraz mrożę kawę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki upał, że wszyscy kawosze, i nie tylko, próbują zamieszkać w zamrażalnikach? ;)
      nie wiem jakiego typu koktail, ale pewnie wypali, skoro taka prosta wersja jak moja sprawdza się genialnie :)

      Usuń
  2. Pomysł jest świetny :D. Muszę go wypróbować, żeby się jeszcze bardziej nie ogrzewać w taki upał klasyczną kawą ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i miejsca, w którym jesteś - odpalaniem czajnika czy ekspresu ;)

      Usuń
  3. ja zupełnie w tak ciepłe dni nie mam ochoty na żaden wysiłek..

    + obserwujemy?

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście wieczór już niebawem ;)

      dziękuję za zaproszenie, ale wolę obserwację [czy mnie, czy ja] ze względu na bloga, a nie na ustalenia ;)

      Usuń
  4. Genialne w swojej prostocie! Co jeszcze zamrażasz? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja np resztki wina ( to co zostaje w butelce )

      Usuń
  5. Super pomysł :) a na zdjęciach wygląda tak apetycznie, że już mam ochotę na takie pyszności... Ja mam teraz odwyk kawowy :( z jakiegoś powodu mam ostatnio cały czas podwyższone ciśnienie i choć do tej pory piłam maks jedną kawę dziennie, teraz nie piję wcale :( a tak bardzo ją lubię, że chyba muszę bezkofeinowej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja piję zwyczajną, ale Cholera Jasna - wyłącznie bezkofeinową, i też ma swoje kosteczki zamrożone ;) tylko musimy uważać, żeby się nie pomylić, bo inaczej jej serducho wyskoczy ;)

      Usuń
  6. Ale mi smaka narobiłaś. Też mrożę kawę. Chyba sobie zaraz takie cudo sprawię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc szklanki w dłoń, i wznoszę toast, za prawdziwe lato z prawdziwymi letnimi przyjemnościami! ;)

      Usuń
  7. niezły pomysł! w życiu bym nie wpadła na to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prostota jest najlepsza, ale czasami najtrudniej na nią wpaść ;) też tak mam :D

      Usuń
  8. super pomysł! musze to wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie przepadam za kawą w "normalnej" postaci, ale te mrożone uwielbiam :D Chętnie sprawdzę taką wersję kawki na zimno, bo wygląda nieziemsko smacznie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mało kiedy piję kawę, ale w taki upał trzeba się czymś "podkręcić", żeby w końcu 4litery z kanapy dźwignąć nie tylko po to, by przełożyć je na leżak na słoneczku ;)

      Usuń
  10. Jutro sobie takie zamrożę :) Lubię jeszcze kostki z soku, fajnie smakują z wodą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam mocne i wyraziste smaki, więc z soków, to preferuję moje Lemon Ice Cube - czysty sok cytrynowy, w wodzie robi niezły zamęt ;)

      Usuń
  11. Muszę spróbować :D świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz juz nie bo jest za późno, ale jutro sobie taką zrobię :) NO może bez tej bitej śmietanki, bo akurat nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę upałów, u nas już po angielsku, szaro, buro i ponuro;) Też robię kawę mrożoną, bardzo lubię, jednak nieco inaczej... Ale ten sposób muszę kiedyś wypróbować:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, przy tym poziomie temperatur i suszy, to już nie powód do zazdrości, uwierz ;)

      Usuń
  14. Aż się obśliniłam na sam widok tej szklaneczki. Na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja staram się nie pić regularnie kawy, ale lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja odwrotnie ;) nie przepadam, a powinnam czasami ;)

      Usuń
  16. Oooo cudowny pomysł !! Ja ostatnio kupiłam sobie w torebkach ,specjalną do robienia ICECOFFE ,ale to z zamrażaniem jest fenomenalne :) Aż chce ją teraz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To mi coś przypomniało... hehe ;) Jak był papież w Krakowie i ogłoszono prohibicję, to się w knajpach zamawiało kolę z dużą ilością LODU. A w lodzie były procenty :D

    Zamrożona kawa to świetny pomysł! Szkoda, że nie mogę (i nie lubię) spożywać mleka.

    OdpowiedzUsuń

Śmiało, komentowanie nie gryzie ;) ja też ;)

Bardzo lubię i cenię każde słowo od Was, Wasze komentarze są dla mnie motorkiem napędowym :)

Staram się też odpowiadać na Wasze wpisy, pytania, i odwiedzać moich czytelników.

4cholery@gmail.com

Cholera Naczelna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...